Sezon Ogórkowy na Kaczki

Letni tekst o niczym. Taki tekst zapychacz przygotowany wcześniej i czekający na chwilę kiedy zapcham się siedząc nad kalorycznymi tekstami mając ich kilka niedokończonych.

I co ja mam Czytelnikom napisać? Opieprzyć czy pogodzić się z faktami? Najwyżej w kwestii “pisać więcej” oceniacie tematy polityczne. Takie Was najwidoczniej emocjonują niezwykle. Ja rozumiem, że dobrze mi życzycie, żebym ku pokrzepieniu serc pisał, że taki ustrój jaki mieli Sarmaci, to był najlepszy bo nasz własny, bo jak ja będę ku pokrzepieniu serc pisał, to może wnuk jaki ministrem zostanie i go w jakiej Sowie pod Pluskwami nagrają. Sienkiewiczowi się udało, to i mi dobrze życzycie – o takie intencje Was podejrzewam. Bo furda tam o rejestracji firm pisać, o tym jak biznes rozkręcić, pal diabli Wokulskiego, do diabła ze szklanymi domami – szablą wywijać, rokosze wzniecać, konfederacje zawiązywać, rumaka dosiadać – to w duszy gra polskiemu Czytelnikowi. A ja naiwny o jakichś biznesach przynudzam.

O polityce mam pisać, dwa razy nie trzeba powtarzać. Zrozumiałem.

Tylko co ja mam Wam napisać? Że z punktu widzenia władzy to bardzo dobrze, że społeczeństwa w okolicy się starzeją i nie tworzą siły opartej o młode pokolenia, bo jak tworzyły, to co chwilę huk dział szedł przez kontynent? No bo pomyślcie sobie – zamiast ludzi trzymać w okopach, żeby się tam strzelali, to może żeby się wcale nie urodzili, a w ramach zabijania nudy niech sobie formularze składają na zasiłki? Co to niby za różnica czy słaba gospodarka nie wytworzy fabryk, gdyby silna miała je spalić i zbombardować?

Czasem Wam te tematy skracam, wyjmuję część tekstu i rozwijam następny artykuł. Mam tego trochę równolegle rozwijanego jak akurat znajdę czas. W mailach za to dużo pytacie o to co się boicie zapytać publicznie, bo nie wiadomo kto założył disqusa i jak penetruje pytających. To ja się w ornat przebiorę i ogonem na mszę zadzwonię:

“Nie lękajcie się!” – JP2 tak kazał, należy stuknąć kopytkami i rozkazy z niebios samych wykonywać.

Nie lękajcie się tego nędznego państewka. Znacie historie (jak nie znacie, to nie jest blog dla Was), wiecie co przechodzili nastoletni smarkacze za Niemców i Sovietów. Teraz to i owszem – torturują na komisariatach, męczą w lochu, mogą zdemolować życie, ale w żadnej większej liczbie Wam nie zagrożą. Nie traktujcie tego państwa poważnie – licha jest młoda kohorta, która z pałą w ręku ma Was dopilnować. Dlatego godząc się z faktami dziś podzielę się dyrdymałami na temat tego, co uważam za przygotowywaną przez Jankesów podmianę na kolejną dobrą zmianę. Bo przecież wybory bez względu na wynik muszą być wygrane, a lud pokazał że lubi jasełka patriotyczne i socjalne. To któż jest bardziej socjalny od Sojuza Lewacko Demokrackiego? Przecież nie Ikonowicz – jedyny autentyczny socjalista, któremu można otwarcie przyznać rację, że byłoby lepiej gdyby ludzie mieli lepiej, ale dobrze to będziemy robić każdy sam sobie, a później może się podzielimy czym przed kościołem w majestacie parafii.

Sojuz Lewacko Demokracki to obecnie wydmuszka Langley. Najpierw przetestowali na zwierzętach w bloku wschodnim jak wywiad tworzy partie polityczne, a że wyszło, to przenieśli tworzenie do USA. Bo przecież Kaczor wiecznie żył nie będzie, a któż miałby lepiej rządzić niż stare Kiejkuty, które też już długo nie pociągną? Ano młode Kiejkuty takie swojskie – przefarbowane na narodowe, skumane z Ziemkiewiczem (bardzo dobry pisarz fantasy – powinien dalej głodować i pisać), bardziej patriotyczne od hetmana Żółkiewskiego.

Bo przecież będzie ktoś rządził po Kaczce, pamiętacie, że SLD już kiedyś rządziło? Że PiS i PO to nie jest całe zło? Że sponsorują to jeszcze inne literki?

Sprzedaj wędkę i kup rybę. Oto praktyka władzy komuchów postkomuchów spod sztandaru Leszka Millera, który wpychał Ogórek pod żyrandol. Warto zwrócić uwagę na to jak szybko te komuchy (Miller, Mazur) i te z ordynackiej (Kwaśniewski, Belka, Oleksy, Cimoszewicz, Kołodko, Siwiec, Kalisz i inni) rozegrali odwrócenie sojuszy pomiędzy mocarstwami, jak szybko podwodniak zlikwidował SLD prowadząc je w koalicji do wyborów. Są to bardzo interesujące przygotowania do ustanowienia Żydolandu w polskiej strefie etnograficznej.

Jedyną rzeczą jaką mogą nam okupanci z dowolnej partii zaoferować to dalsze podkręcanie emocji, aż się zatyramy na śmierć. Bo przecież państewko funkcjonuje świetnie – podatki są egzekwowane – czegóż jeszcze trzeba?

Wymieniają nam tylko dekoracje, z niemieckich malarzy kominów (bo Niemcy lubią puszczać ludzi przez kominy – takie narodowe hobby mają) na przebierańców-rekonstruktorów sanacji ze specjalistami od generowania długu (oszust Morawiecki – specjalista od wciskania franków, on przypadkiem to obok Pana Marcina Plichty nie powinien przed komisją jaką siedzieć w sprawie franków? bo tam zdaje się o rząd wielkości przynajmniej więcej Polaków ma problem z kasą po jego numerach), a teraz przygotowują podmiankę na barbie patriotyczno-narodową, zwerbowaną w pakiecie razem ze starymi kiejkutami. Bo dla nas to taką ofertę mają – i jeśli któryś z Was uważa, że oferta amerykańska jest poważna, to zwrócę uwagę, że dla północnych Włoch była inna – tam do dziś w manufakturach mają otrzymane w latach pięćdziesiątych amerykańskie urządzenia przemysłu maszynowego do obróbki – do wytwarzania kolejnych maszyn. Niby mogliby sobie za miedzą, u Helweciarzy kupić nowsze, lepsze, elektroniczne, ale Oni uparcie przepłacając utrzymują w ruchu i modyfikują te które dostali od Jankesów. Bo Oni są lepsi sojusznicy – im się wysyła maszyny produkcyjne – nam Kaczkę z Dudusiem i Ogórka. A dzikim to właściwie na co ten przemysł maszynowy? Nam można wszystko zniszczyć, do gołej gleby spalić, rozprzedać, nam to szczaw zbierać, mirabelki eksportować, kredytem nas dusić, bajkami o samochodach elektrycznych mamić i niewolnika na zmywak eksportować. Takie to są kontakty Custera z Indianami nad Wisłą.

Posadzili nam więc w tv Ogórkę przy Ziemkiewiczu, aby leżąc na jednej półce patriotyzmem podeszło, a czerwony garniturek tak w oczy nie kłuł. Oswajacie się powoli z wizerunkiem? Już właściwie wsiąkł? Dużo nam się tych wizerunków ostatnio pojawiło, jeszcze kilka lat temu nie wiedzieliście, że ci ludzie w ogóle żyją, a dzisiaj tworzą opinie (Wasze opinie?) o tym i owym, rysują kreski po mapach, sny piękne i marzenia o wielkich RP i siedmiomorzach opowiadają.

Nie żałujmy sobie – i my sobie wyśnijmy, może coś takiego jak północni Włosi, może nie o morzach, a o jakim przemyśle maszynowym na początek? Coś tam nawet doktor Rafał Brzeski wspominał, że to głupio tak być montownią palet i mebli, że wypadałoby jakieś poważniejsze materiały obrabiać, póki Niemcy mają problem zebrać w kupę 170 tysięczną armię, ale kto by tam słuchał.

Art. 13. konstytutki nadwiślańskiego rezerwatu Irokezów
“Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.


A to ja też mam propozycje polityczne – nie ma co sobie żałować; mnie obierzcie swoim tyranem – mi posłuch dawajcie, w moim imieniu obijajcie gruchy sąsiadom;

Dzieci powinny mieć możliwość podejmowania pracy, nie wolno dzieci rugować z rynku pracy; brak tej części populacji w produktywnej gospodarce to około 1/3 produktywności jaką tracimy. Osoba kończąca studia powinna mieć za sobą przynajmniej 10 lat pracy zawodowej, tak aby spełniać potrzeby gospodarcze takie jakie są, a nie od 24 roku życia uczyć się przychodzić na siódmą do roboty bez studenckiego kwadransa.

Szalikowe – podatek od klubu kibica. Kluby kibica są i trzeba z nimi żyć, lud tam patriotyczny i raczej gwałtowny. Wypadałoby ich obciążyć obowiązkiem posiadania wozów bojowych w barwach klubu. Podejrzewam, że z chęcią by się przygotowali do witania obcych, a nawet byliby gotowi składać rewizyty.

Rozwiązanie demograficzne – pamiętacie książeczki wojskowe? Był powszechny obowiązek służby wojskowej dla samców? Przeszkadzało to komu? Przymusowe było? A podatki są przymusowe? No to należy w tej logice wprowadzić Powszechny Obowiązek Rozrodczy, samice skoszarować i przymusić do rozrodu. Skoro po dobroci się nie da, to najwidoczniej trzeba pod przymusem. A dezerterki do karceru i dosługę wlepiać w karnej jednostce. A jak która urodzi dziesiątkę dzieci to można łaskawie wręczyć medal i zwolnić. Przypominam że osoby wcielane przymusowo do formacji mundurowych nie podlegają sądom cywilnym, więc nie mają żadnych praw człowieków i innych takich dyrdymał. Mają zaszczytny obowiązek służby. Samce miały – a teraz paląca potrzeba na samice przyszła 🙂

Powszechny obowiązek posiadania broni, bezbronnych cywilów należy od razu napadać. Każdy mieszkaniec Polski powinien zawsze być gotowy spuścić łomot obcym jakby tylko takich gdzie zobaczył.

Sprowadzenie całego systemu prawnego do 10 przykazań i prawa zawartego w Piśmie Świętym. W księdze prawa jest zawarte wszystko, a co więcej to od Złego pochodzi. Ja sobie mogę jako tyran tyrańsko nakazać to i owo, ale możecie nie posłuchać i się pobuntować. Nie ma sensu, aby czynić z tego co powiem jakieś formalne ustalenia. Tyran kazał i sami między sobą powinniście kijami rozsądzić czy tyrana słuchacie czy w poważaniu go macie, wszak tyran jest potrzebny tylko żeby się jednoczyć pod stresorem, a jak Was nic nie stresuje, to tyran może być tyrankiem schowanym do szuflady obok colta. Będzie potrzebny, to się wyciągnie.

Oczywiście trzeba wypędzić wszystkich obcych, kto nie zna polskiego, nie zna historii kraju, nie je schabowych i nie pije wódki – wynocha z kraju. I oczywiście należy natychmiast przerwać wszelkie kontakty handlowe, rury z gazem, z ropą, handel energią, transport towarów przez Polskę, wprowadzając bezwzględne prawo składu – towar trzeba na granicy sprzedać Polakowi. Do tego całkowity zakaz eksportu czegokolwiek – teraz bogacimy się my i grabimy wszystko pod siebie – towar może wjechać, ale żaden element bogactwa nie może Polski opuścić. Jak komuś bardzo zależy na tym, żeby mieć korzyści z polskiego bogactwa, to wystarczy przyłączyć się do państwa polskiego i poddać polskiej władzy – nie widzę powodu aby nie inkorporować tak sąsiednich krain. Po dobroci albo nawet z pewnym jej niedoborem.


A może jednak nie o niczym.

Dostaję maile od przedsiębiorców którzy przekierowali w ciągu ostatniego roku swoje małe przedsiębiorstwa na te tory ustalania cen, dysponowania przychodem i rozprowadzania środków jakie proponowałem w pierwszych tekstach. I cieszą się, że działa. Ja rozumiem że publicznie nie chcą pisać, bo po co jeszcze kto inny miałby tak robić i im konkurować. Chwalą też szacunki dotyczące małych firm usługowych na końcu światu, że na bazie szczątkowych danych trafiam bardzo właściwe liczby jakimi udaje się operować. Przedsiębiorczość jest generalnie dość prosta, ludzie zajmują się tym “od zawsze”. Zawsze jednak padają te same pytania od osób próbujących zacząć – za ile się sprzedawać, żeby klient wytrzymał, rynek pasował i z torbami nie pójść. Bo z tych liczb wynikają modele działalności, skala, możliwości konkurowania. A jeśli istnieje zapotrzebowanie na usługi, to nie konkuruje się ceną, a jakością.

To sprawy dość banalne dla kogoś doświadczonego, ale czarna magia dla kogoś kto ma zacząć va banque – jemu jak się nie uda to z przetrąconym kręgosłupem długo do biznesu nie wróci.

A może lepiej że przedsiębiorcy nie wrzucają takich komentarzy – jeszcze by się tu biurwa zlazła, doczytałaby ile Wam zostaje w kabzie i podatki dowaliła. Bo przecież przedsiębiorstwa otwiera się hobbystycznie ku chwale ojczyzny za bezdurno.