Sezon Ogórkowy na Kaczki

Letni tekst o niczym. Taki tekst zapychacz przygotowany wcześniej i czekający na chwilę kiedy zapcham się siedząc nad kalorycznymi tekstami mając ich kilka niedokończonych.

I co ja mam Czytelnikom napisać? Opieprzyć czy pogodzić się z faktami? Najwyżej w kwestii „pisać więcej” oceniacie tematy polityczne. Takie Was najwidoczniej emocjonują niezwykle. Ja rozumiem, że dobrze mi życzycie, żebym ku pokrzepieniu serc pisał, że taki ustrój jaki mieli Sarmaci, to był najlepszy bo nasz własny, bo jak ja będę ku pokrzepieniu serc pisał, to może wnuk jaki ministrem zostanie i go w jakiej Sowie pod Pluskwami nagrają. Sienkiewiczowi się udało, to i mi dobrze życzycie – o takie intencje Was podejrzewam. Bo furda tam o rejestracji firm pisać, o tym jak biznes rozkręcić, pal diabli Wokulskiego, do diabła ze szklanymi domami – szablą wywijać, rokosze wzniecać, konfederacje zawiązywać, rumaka dosiadać – to w duszy gra polskiemu Czytelnikowi. A ja naiwny o jakichś biznesach przynudzam.

O polityce mam pisać, dwa razy nie trzeba powtarzać. Zrozumiałem.

Tylko co ja mam Wam napisać? Że z punktu widzenia władzy to bardzo dobrze, że społeczeństwa w okolicy się starzeją i nie tworzą siły opartej o młode pokolenia, bo jak tworzyły, to co chwilę huk dział szedł przez kontynent? No bo pomyślcie sobie – zamiast ludzi trzymać w okopach, żeby się tam strzelali, to może żeby się wcale nie urodzili, a w ramach zabijania nudy niech sobie formularze składają na zasiłki? Co to niby za różnica czy słaba gospodarka nie wytworzy fabryk, gdyby silna miała je spalić i zbombardować?

Czasem Wam te tematy skracam, wyjmuję część tekstu i rozwijam następny artykuł. Mam tego trochę równolegle rozwijanego jak akurat znajdę czas. W mailach za to dużo pytacie o to co się boicie zapytać publicznie, bo nie wiadomo kto założył disqusa i jak penetruje pytających. To ja się w ornat przebiorę i ogonem na mszę zadzwonię:

„Nie lękajcie się!” – JP2 tak kazał, należy stuknąć kopytkami i rozkazy z niebios samych wykonywać.

Nie lękajcie się tego nędznego państewka. Znacie historie (jak nie znacie, to nie jest blog dla Was), wiecie co przechodzili nastoletni smarkacze za Niemców i Sovietów. Teraz to i owszem – torturują na komisariatach, męczą w lochu, mogą zdemolować życie, ale w żadnej większej liczbie Wam nie zagrożą. Nie traktujcie tego państwa poważnie – licha jest młoda kohorta, która z pałą w ręku ma Was dopilnować. Dlatego godząc się z faktami dziś podzielę się dyrdymałami na temat tego, co uważam za przygotowywaną przez Jankesów podmianę na kolejną dobrą zmianę. Bo przecież wybory bez względu na wynik muszą być wygrane, a lud pokazał że lubi jasełka patriotyczne i socjalne. To któż jest bardziej socjalny od Sojuza Lewacko Demokrackiego? Przecież nie Ikonowicz – jedyny autentyczny socjalista, któremu można otwarcie przyznać rację, że byłoby lepiej gdyby ludzie mieli lepiej, ale dobrze to będziemy robić każdy sam sobie, a później może się podzielimy czym przed kościołem w majestacie parafii.

Sojuz Lewacko Demokracki to obecnie wydmuszka Langley. Najpierw przetestowali na zwierzętach w bloku wschodnim jak wywiad tworzy partie polityczne, a że wyszło, to przenieśli tworzenie do USA. Bo przecież Kaczor wiecznie żył nie będzie, a któż miałby lepiej rządzić niż stare Kiejkuty, które też już długo nie pociągną? Ano młode Kiejkuty takie swojskie – przefarbowane na narodowe, skumane z Ziemkiewiczem (bardzo dobry pisarz fantasy – powinien dalej głodować i pisać), bardziej patriotyczne od hetmana Żółkiewskiego.

Bo przecież będzie ktoś rządził po Kaczce, pamiętacie, że SLD już kiedyś rządziło? Że PiS i PO to nie jest całe zło? Że sponsorują to jeszcze inne literki?

Sprzedaj wędkę i kup rybę. Oto praktyka władzy komuchów postkomuchów spod sztandaru Leszka Millera, który wpychał Ogórek pod żyrandol. Warto zwrócić uwagę na to jak szybko te komuchy (Miller, Mazur) i te z ordynackiej (Kwaśniewski, Belka, Oleksy, Cimoszewicz, Kołodko, Siwiec, Kalisz i inni) rozegrali odwrócenie sojuszy pomiędzy mocarstwami, jak szybko podwodniak zlikwidował SLD prowadząc je w koalicji do wyborów. Są to bardzo interesujące przygotowania do ustanowienia Żydolandu w polskiej strefie etnograficznej.

Jedyną rzeczą jaką mogą nam okupanci z dowolnej partii zaoferować to dalsze podkręcanie emocji, aż się zatyramy na śmierć. Bo przecież państewko funkcjonuje świetnie – podatki są egzekwowane – czegóż jeszcze trzeba?

Wymieniają nam tylko dekoracje, z niemieckich malarzy kominów (bo Niemcy lubią puszczać ludzi przez kominy – takie narodowe hobby mają) na przebierańców-rekonstruktorów sanacji ze specjalistami od generowania długu (oszust Morawiecki – specjalista od wciskania franków, on przypadkiem to obok Pana Marcina Plichty nie powinien przed komisją jaką siedzieć w sprawie franków? bo tam zdaje się o rząd wielkości przynajmniej więcej Polaków ma problem z kasą po jego numerach), a teraz przygotowują podmiankę na barbie patriotyczno-narodową, zwerbowaną w pakiecie razem ze starymi kiejkutami. Bo dla nas to taką ofertę mają – i jeśli któryś z Was uważa, że oferta amerykańska jest poważna, to zwrócę uwagę, że dla północnych Włoch była inna – tam do dziś w manufakturach mają otrzymane w latach pięćdziesiątych amerykańskie urządzenia przemysłu maszynowego do obróbki – do wytwarzania kolejnych maszyn. Niby mogliby sobie za miedzą, u Helweciarzy kupić nowsze, lepsze, elektroniczne, ale Oni uparcie przepłacając utrzymują w ruchu i modyfikują te które dostali od Jankesów. Bo Oni są lepsi sojusznicy – im się wysyła maszyny produkcyjne – nam Kaczkę z Dudusiem i Ogórka. A dzikim to właściwie na co ten przemysł maszynowy? Nam można wszystko zniszczyć, do gołej gleby spalić, rozprzedać, nam to szczaw zbierać, mirabelki eksportować, kredytem nas dusić, bajkami o samochodach elektrycznych mamić i niewolnika na zmywak eksportować. Takie to są kontakty Custera z Indianami nad Wisłą.

Posadzili nam więc w tv Ogórkę przy Ziemkiewiczu, aby leżąc na jednej półce patriotyzmem podeszło, a czerwony garniturek tak w oczy nie kłuł. Oswajacie się powoli z wizerunkiem? Już właściwie wsiąkł? Dużo nam się tych wizerunków ostatnio pojawiło, jeszcze kilka lat temu nie wiedzieliście, że ci ludzie w ogóle żyją, a dzisiaj tworzą opinie (Wasze opinie?) o tym i owym, rysują kreski po mapach, sny piękne i marzenia o wielkich RP i siedmiomorzach opowiadają.

Nie żałujmy sobie – i my sobie wyśnijmy, może coś takiego jak północni Włosi, może nie o morzach, a o jakim przemyśle maszynowym na początek? Coś tam nawet doktor Rafał Brzeski wspominał, że to głupio tak być montownią palet i mebli, że wypadałoby jakieś poważniejsze materiały obrabiać, póki Niemcy mają problem zebrać w kupę 170 tysięczną armię, ale kto by tam słuchał.

Art. 13. konstytutki nadwiślańskiego rezerwatu Irokezów
„Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.


A to ja też mam propozycje polityczne – nie ma co sobie żałować; mnie obierzcie swoim tyranem – mi posłuch dawajcie, w moim imieniu obijajcie gruchy sąsiadom;

Dzieci powinny mieć możliwość podejmowania pracy, nie wolno dzieci rugować z rynku pracy; brak tej części populacji w produktywnej gospodarce to około 1/3 produktywności jaką tracimy. Osoba kończąca studia powinna mieć za sobą przynajmniej 10 lat pracy zawodowej, tak aby spełniać potrzeby gospodarcze takie jakie są, a nie od 24 roku życia uczyć się przychodzić na siódmą do roboty bez studenckiego kwadransa.

Szalikowe – podatek od klubu kibica. Kluby kibica są i trzeba z nimi żyć, lud tam patriotyczny i raczej gwałtowny. Wypadałoby ich obciążyć obowiązkiem posiadania wozów bojowych w barwach klubu. Podejrzewam, że z chęcią by się przygotowali do witania obcych, a nawet byliby gotowi składać rewizyty.

Rozwiązanie demograficzne – pamiętacie książeczki wojskowe? Był powszechny obowiązek służby wojskowej dla samców? Przeszkadzało to komu? Przymusowe było? A podatki są przymusowe? No to należy w tej logice wprowadzić Powszechny Obowiązek Rozrodczy, samice skoszarować i przymusić do rozrodu. Skoro po dobroci się nie da, to najwidoczniej trzeba pod przymusem. A dezerterki do karceru i dosługę wlepiać w karnej jednostce. A jak która urodzi dziesiątkę dzieci to można łaskawie wręczyć medal i zwolnić. Przypominam że osoby wcielane przymusowo do formacji mundurowych nie podlegają sądom cywilnym, więc nie mają żadnych praw człowieków i innych takich dyrdymał. Mają zaszczytny obowiązek służby. Samce miały – a teraz paląca potrzeba na samice przyszła 🙂

Powszechny obowiązek posiadania broni, bezbronnych cywilów należy od razu napadać. Każdy mieszkaniec Polski powinien zawsze być gotowy spuścić łomot obcym jakby tylko takich gdzie zobaczył.

Sprowadzenie całego systemu prawnego do 10 przykazań i prawa zawartego w Piśmie Świętym. W księdze prawa jest zawarte wszystko, a co więcej to od Złego pochodzi. Ja sobie mogę jako tyran tyrańsko nakazać to i owo, ale możecie nie posłuchać i się pobuntować. Nie ma sensu, aby czynić z tego co powiem jakieś formalne ustalenia. Tyran kazał i sami między sobą powinniście kijami rozsądzić czy tyrana słuchacie czy w poważaniu go macie, wszak tyran jest potrzebny tylko żeby się jednoczyć pod stresorem, a jak Was nic nie stresuje, to tyran może być tyrankiem schowanym do szuflady obok colta. Będzie potrzebny, to się wyciągnie.

Oczywiście trzeba wypędzić wszystkich obcych, kto nie zna polskiego, nie zna historii kraju, nie je schabowych i nie pije wódki – wynocha z kraju. I oczywiście należy natychmiast przerwać wszelkie kontakty handlowe, rury z gazem, z ropą, handel energią, transport towarów przez Polskę, wprowadzając bezwzględne prawo składu – towar trzeba na granicy sprzedać Polakowi. Do tego całkowity zakaz eksportu czegokolwiek – teraz bogacimy się my i grabimy wszystko pod siebie – towar może wjechać, ale żaden element bogactwa nie może Polski opuścić. Jak komuś bardzo zależy na tym, żeby mieć korzyści z polskiego bogactwa, to wystarczy przyłączyć się do państwa polskiego i poddać polskiej władzy – nie widzę powodu aby nie inkorporować tak sąsiednich krain. Po dobroci albo nawet z pewnym jej niedoborem.


A może jednak nie o niczym.

Dostaję maile od przedsiębiorców którzy przekierowali w ciągu ostatniego roku swoje małe przedsiębiorstwa na te tory ustalania cen, dysponowania przychodem i rozprowadzania środków jakie proponowałem w pierwszych tekstach. I cieszą się, że działa. Ja rozumiem że publicznie nie chcą pisać, bo po co jeszcze kto inny miałby tak robić i im konkurować. Chwalą też szacunki dotyczące małych firm usługowych na końcu światu, że na bazie szczątkowych danych trafiam bardzo właściwe liczby jakimi udaje się operować. Przedsiębiorczość jest generalnie dość prosta, ludzie zajmują się tym „od zawsze”. Zawsze jednak padają te same pytania od osób próbujących zacząć – za ile się sprzedawać, żeby klient wytrzymał, rynek pasował i z torbami nie pójść. Bo z tych liczb wynikają modele działalności, skala, możliwości konkurowania. A jeśli istnieje zapotrzebowanie na usługi, to nie konkuruje się ceną, a jakością.

To sprawy dość banalne dla kogoś doświadczonego, ale czarna magia dla kogoś kto ma zacząć va banque – jemu jak się nie uda to z przetrąconym kręgosłupem długo do biznesu nie wróci.

A może lepiej że przedsiębiorcy nie wrzucają takich komentarzy – jeszcze by się tu biurwa zlazła, doczytałaby ile Wam zostaje w kabzie i podatki dowaliła. Bo przecież przedsiębiorstwa otwiera się hobbystycznie ku chwale ojczyzny za bezdurno.

Komentarze są moderowane. Szanownych Czytelników prosimy o komentowanie zgodne z tematyką wpisu. Zapraszamy na forum po dyskusje na tematy wszelakie.

Jeśli chcesz zwrócić uwagę na literówkę lub błąd techniczny, zapraszamy do formularza kontaktowego.

  • gruby

    3r3 w artykule napisał:

    „No to należy w tej logice wprowadzić Powszechny Obowiązek Rozrodczy,
    samice skoszarować i przymusić do rozrodu. Skoro po dobroci się nie da,
    to najwidoczniej trzeba pod przymusem. A dezerterki do karceru i dosługę
    wlepiać w karnej jednostce. A jak która urodzi dziesiątkę dzieci to
    można łaskawie wręczyć medal i zwolnić”

    Od 50% do 80% inteligencji jest dziedziczna. Proponujesz stworzenie Lebensbornu po raz drugi nie zastanawiając się nad jakością jego produktu. Ten sam błąd popełniło SS, do którego też przecież wstępowali głównie ci, którzy zostali odrzuceni przez komisje zdrowotne Wehrmachtu. Ja wiem, że eugenika jest chwilowo bardzo na cenzurowanym lecz niestety okazuje się, że ona jednak działa. Mówiąc wprost: debilizm jest dziedziczny. Zastanawiająca jest również korelacja ilości potomstwa i inteligencji. Otóż im kto głupszy tym ma więcej potomstwa. I to koniecznie trzeba zmienić.

    To nie ilość potomstwa a jego jakość jest kluczem do przetrwania gatunku, tu o selekcję materiału genetycznego na poziomie rodziców chodzi. Pozostaw więc to zadanie samicom, już one doskonale wiedzą kogo na ojca potomstwa wybrać. Koniecznie trzeba zlikwidować wsparcie dla samotnych matek a wtedy jakość samca zacznie ponownie odgrywać rolę.

    Czego nam absolutnie brakuje to wielożeństwo. Nie może być tak, że genetycznie uprzywilejowany zaradny typ marnuje swoje plemniki tylko na jedną samicę. Skoro go stać, skoro jest człowiekiem sukcesu to niech jego sprawdzone w boju geny się rozprzestrzeniają się w populacji kosztem genów debili. Niech wolno mu będzie utrzymywać harem. Ta zasada nie powinna ograniczać się tylko do samców zresztą: samica pełna sukcesu hodująca we własnym haremie i na własny rachunek trutnie to równie naturalny stan rzeczy. Dzisiaj bez problemu da się ustalić kto jest czyim rodzicem, zatem przeszkody natury formalnej (strażnik haremu będący ojcem 30% dzieci w haremie) już nie grają roli.

    To zresztą się już na naszych oczach dzieje: znam kilka przypadków, w których ludzie sukcesu zostali świadomie „złapani na wykroku” jak to się mówi. Bo alimenty oblicza się od dochodów takiego jednego z drugim, co pozwala samicy wraz z przychówkiem prowadzić komfortowe życie. Swego czasu czarnoskóra Rosjanka własnym sumptem zorganizowała sobie porcję świeżych plemników Borisa Beckera i efektem tego jest ponadplanowa córka tenisisty. Takie manewry nie powinny być potrzebne ani alimenty wyłudzane. Jak się obydwie strony zgadzają, to jazda. Również jako piąta żona, również jako trzeci mąż.

    Zostaw bieg rzeczy naturze.

    • 3r3

      „Nie może być tak, że genetycznie uprzywilejowany zaradny typ marnuje swoje plemniki tylko na jedną samicę.”

      No właśnie chyba trafiłem kolejne z kolejną. Ale ktoś tu musi dbać o demografię, bo młodzieży nie staje, sił.

      • gruby

        A no to wypada pogratulować. „Przybyło nam w pułku”, jak to mawiał pułkownik Krawcow.

        Nie żebym miał wątpliwości, ale dasz radę utrzymać tempo w konkurencji z tymi młodymi, świeżo zaimportowanymi Szwedami ? Bo oni potomstwo rozumieją jako wytrych do kasy. Zamiast zginać kark w robocie wystarczy wyprostować wiadomo co i już kasa leci.

        W Niemczech była chryja o gościa, który przyciągnął ze sobą cztery swoje żony i komplet 23 dzieciaków. Nieźle się ustawił, bo oficjalnie tylko jego żona z najmniejszą liczbą pociech jest jego żoną, pozostałe są w świetle niemieckiego prawa samotnymi matkami i dzięki temu doją państwo jeszcze skuteczniej. Ma facet harem, ma kilka mieszkań no i ma niezłą kasę.

        A Hans za niego kark zgina.

        Przyjemne łączy człowiek z pożytecznym. Żyć, nie umierać.

        • 3r3

          A ja na polskim gruncie, ja tam demografię ratuję, tu już obcym starczy. Ja tam nad Wisłą mam krainę do podbicia 🙂

  • splinter

    Pisz o biznesie, artyźmie w biznesie, how to make money, może to i nudne, ale praktyczne. O polityce można dyskutować bez końca, ale realnego wpływu na tę politykę nie mamy, choćby nie wiem jak bardzo się z nią nie zgadzać. Partia taka, czy inna, ich pomysły – pozostaje się tylko dostosować i być o krok do przodu, żeby te nasze cymesiki jakoś działały. Obserwować, wyciągać odpowiednie wnioski, żeby nie przegapić okazji inwestycyjnych.

    • Adam Pawlicki

      Oj i jeszcze chcemy artykulow o tym ‚jak musi byc’.

      I cotygodniowy excerpt z raw data do ktorego masz dostep. Chocby po zdaniu albo krotkim akapicie na wydarzenie / nowinke / fakt / obserwacje / jakas zmiane tu czy tam. Daj samemu powyciagac wnioski i skonfrontowac je z Twoimi.

    • bdgr

      Ja też poproszę więcej od strony biznesu i techniki, jak starczy miejsca na podparcie historią jak we wpisie o żelazie to jeszcze lepiej.

      • splinter

        skoro sezon ogórkowy to przydałby się artykuł o Twoich zabawkach warsztatowych (jeśli możesz oczywiście takie informcje udostępnić)

  • hes

    @Autor:”Bo przecież przedsiębiorstwa otwiera się hobbystycznie ku chwale ojczyzny za bezdurno.”

    Hmm, a nie lepiej jeden duży przewał (jak Amber Gold albo „reprywatyzacja”), potem odsiadka najwyżej 5 latek i po wyjściu za „zaszparowane” kilkadziesiąt baniek można spokojnie wystartowac z uczciwym (malutkim) biznesem. To jest przepis na sukces a nie jakaś nerwówka, harówka, ciułactwo (i ryzyko:).

    • splinter

      zauważ, że już 4 lata tymczasowego aresztowania. To jak można wyobrazić sobie póżniejszy wyrok – przecież nie uniewiniający, bo przysługiwałoby mu odszkodowanie od skarbu panstwa za niesłuszną odsiadkę. Nawet jak twierdzi, że oficjalnie zarobił 20 mln i to tak ma spokój to końca życia. Obstawiam, że dadzą mu między 8 a 15 i obowiązek naprawienia szkody tym wszysztkim pokrzywdzonym (oczywiście nierealny do spełnienia). Może czuć się bezpieczny, o ile nie zacznie mówić.

      Nie da się ukryć, że było kilka afer za PO – począwszy od afery hazardowej, afery z zakupem sprzętu IT, afera taśmowa, autostrady, nieporadność w walce ze ściągalnością waty, reprywatyzacja. I co z tego? Tylko Amber doczekało się finału w postaci komisji show.

      Pytanie jest jedno, jeśli tak wszysko ukrócono i żyjemy już w „demokratycznym państwie prawa” to jakie afery wyjdą za kilka lat. Ostatecznie w Pisie też są różni ludzie i też mają różne oczekiwania wzlgędem partii. Ciekawe, kiedy zacznie im to przeszkadzać i jakie projekty zostaną ukrócone.

      Na razie (a tak można zorientowac się chociażby po wytycznych prokuratora generalnego), że zasadniczym zadaniem służb na lata 2016 i następne jest walka z wyłudzeniami VAT i lichwiarstem (ten stary proceder z przejmowaniem nieruchomości za rosnący dług). Szukają na siłę sukcesu. Faktur powyżej 10 mln złotych, żeby można było zastosować najwyższy wymiar kary. Najłatwiej złapać isntniejących przedsiębiorców, prowadzących działalność od dawna. Zawsze się coś znajdzie. Pisali w gazecie nawet o jakieś gwieździe muzyki disco polo , która też ma z tego powodu problemy.

      Poza tym walka z przestępczością narkotykową. Całkiem skuteczna, biorąc pod uwagę liczbę odkrytych w ostatnich czasach plantacji pomidorów.

      Autorze, gdzie ta sekta? Temat niezmiernie ciekawy, ale członkowie mi się rozłażą. Za słabo wierzą.

      • splinter

        tak swoją drogą, czy ktoś z Was ma dostęp do CEZOPu ?

      • 3r3

        „Autorze, gdzie ta sekta? Temat niezmiernie ciekawy, ale członkowie mi się rozłażą. Za słabo wierzą.”

        Musisz załatwić jakieś wino, jak nie umiesz zrobić z wody to kup gotowe 🙂

      • hes

        @splinter:”przecież nie uniewiniający, bo przysługiwałoby mu odszkodowanie od skarbu panstwa za niesłuszną odsiadkę.”

        Dlatego sądy (nawet niewinnych) skazują conajmniej na tyle ile wyniósł areszt tymczasowy. Podobno jest orzeczenie Sądu Najwyższego, że w takich sprawach (gospodarczych) nie można zasądzić więzienia jak za morderstwo (np. 15 lat). Można zasądzić wysokie kary pieniężne ale nie dożywocie. W ten sposób „nasz” SN propaguje biznesy polegające na dużych przewałach i krótkich odsiadkach. Zresztą jeden skazany „biznesmen” już dostał odszkodowanie (od sędziego Tuleji) za niehumanitarne traktowanie w więzieniu i „tortury”. Podobno w nocy świecili mu światło w celi.

        • 3r3

          @hes doczytaj jednak cele nakładania sankcji karnych. Co to jest zbrodnia, co to jest szczególne okrucieństwo, co to jest czyn charakteryzujący się barbarzyństwem.
          To zrozumiesz dlaczego sensowne jest maksymalnie 3 miesiące aresztu za podatki, pół roku za handel narkotykami, 15 lat za porwanie i morderstwo.
          Jak zrobisz inaczej to biznes skalkuluje że morderstwa są trendy.

    • 3r3

      Jeśli potrafisz to zorganizować. Ale po co siedzieć w wydobywczym? Można sobie posiedzieć za granicą i blogi popisać.

  • gruby

    3r3 napisał:

    „Nie lękajcie się tego nędznego państewka. Znacie historie (jak nie
    znacie, to nie jest blog dla Was), wiecie co przechodzili nastoletni
    smarkacze za Niemców i Sovietów. Teraz to i owszem – torturują na
    komisariatach, męczą w lochu, mogą zdemolować życie, ale w żadnej
    większej liczbie Wam nie zagrożą.”

    Sekuła , Papała, Dębski, Blida, Pańko, Lepper, Falzmann.

    Nie twierdzę, że wszystkich ich zabiło państwo. Na mojego nosa ci ludzie zostali zabici przez organizację, która to państwo kontroluje. Możesz nazwać tą organizację mafią, możesz wyzywać ich od systemu, kliki, „grupy trzymającej władzę”, „góry” czy opisywać ich jako gości od brązowych butów. Michalkiewicz określa ich jako „stare Kiejkuty”.

    Nie o określenia chodzi, lecz o smutny fakt, że można zostać zastrzelonym trzema strzałami z broni długiej w brzuch (jeden strzał był niecelny) a i tak prokurator uzna to za samobójstwo. Akurat tu do prokuratora żalu nie mam, jakby się na tą wersję nie zgodził to pewnie by mu córka w burdelu w Berlinie z przedawkowania padła.

    Czy to aby przypadkiem krasnoludki wygnały Cię do Szwecji ?
    Tych ludzi należy się bać, bo udowodnili już jak bardzo są skuteczni.

    PS: a „siedem paszportów” ciągle ma się nieźle. Liga chroni, liga radzi, liga nigdy Cię nie zdradzi. Zarejestrowałeś moment, w którym „siedem paszportów” przeniósł swoje spółeczki z Cypru do Liechtensteinu ?
    Zwykłym zbiegiem okoliczności trzy miesiące później środki na cypryjskich kontach bankowych powyżej granicy 100 tysięcy euro zostały skonfiskowane. To się nazywa dojście do informacji.

    • 3r3

      Grup kontrolujących państwo jest przynajmniej kilkanaście. Nie żałujmy sobie – stwórzmy własną. Przemocą można wiele zdziałać.

      • gruby

        Domofon tworzy właśnie jedną, minister wojny następną. Tow. bankowiec buduje swoją własną a zasila ją konfiturami ze spółek skarbu państwa. Ojciec dyrektor krąży dookoła kiboli jak sęp. Młodzież Wszechpolska też już kilka razy urządziła live testy z przejmowania władzy leżącej od zawsze na ulicy.

        Trochę się ciasno zaczyna w Polsce robić, nawet dla zbrojnych organizacji mafijnych. Sytuacja przypomina te zastanawiające miesiące ciszy przed wybuchem wojny pięciu rodzin w Nowym Jorku w roku 1947. Obstawiam, że wszyscy czekają na pogrzeb pierwszego sekretarza. To, albo odcięcie od cyca z kredytami będzie zapalnikiem i tym razem nie skończy się na okrągłym stole, tym razem u steru zabraknie jajogłowych potrafiących podzielić bezkrwawo frukty jak przy okrągłym stole w Magdalence. Tym razem pojedziemy po rumuńsku, po bandzie. Bo na razie zaczyna się gotować, ale jeszcze nie wykipiało.

  • uberbot

    „I oczywiście należy natychmiast przerwać wszelkie kontakty
    handlowe, rury z gazem, z ropą, handel energią, transport towarów przez
    Polskę, wprowadzając bezwzględne prawo składu – towar trzeba na granicy
    sprzedać Polakowi. Do tego całkowity zakaz eksportu czegokolwiek – teraz
    bogacimy się my i grabimy wszystko pod siebie – towar może wjechać, ale
    żaden element bogactwa nie może Polski opuścić. Jak komuś bardzo zależy
    na tym, żeby mieć korzyści z polskiego bogactwa, to wystarczy
    przyłączyć się do państwa polskiego i poddać polskiej władzy – nie widzę
    powodu aby nie inkorporować tak sąsiednich krain. Po dobroci albo nawet
    z pewnym jej niedoborem.”

    Zróbmy tak jak Dubaj. Obywatelstwo po 30 latach, i to z laską. Specjalne traktowanie dla swoich. (*Tam się przygotowują do wprowadzenia VATu (od 2018 albo 19 chyba). Początek ‚dobrej zmiany’…)

    Swoi się rozleniwiają i później mamy koniec RON. Bo zapomnieli, że grabić trzeba całe życie i dzieci nauczyć grabić. A majątek w trzecim pokoleniu zostaje roztrwoniony. Są wyjątki. Czy ta zasada to reguła czy wyjątek (z bogatszych osób jakie znam żadna nie ma pomysłu na przekazanie biznesu i majątku, ani nie nauczyła dzieci jak majątek powstaje – trzeba „zapierdalać” z głową…)?

    Póki co nie widzę alternatywy do bycia nomadem / koczownikiem. Ci którzy nauczą dzieci są w mniejszości i muszą brać nogi za pas, jeśli coś mają

    Gdzie nie pojadę te same farmazony. Zamiast premiera nazywa sie taoiseach. Tak samo kradnie i tak samo marionetka. Ale ludowi żyje się delikatnie lepiej. Do momentu jak nie trzeba było przehandlować ludu za banki. Lud przehandlowany. Trzeba zostać koczownikiem i zmieniać krainy co jakiś czas, bo autochtoni wpadają na idiotyczne pomysły (w każdej krainie te same – bogaty=złodziej, więc zabierzmy mu).

    • 3r3

      Stwórz swoją własną diasporę. Akurat nam jest najłatwiej gdyż Polacy mają największą na świecie.

      Chińczycy próbują taką stworzyć wypychając do Afryki i Ameryk swoich, ale my w „koczownika” gramy z koczownikami od kilku stuleci to mamy praktykę w tułaniu się.

      Podejrzewam że musimy się jakoś organizować, nie robić spotkań o inwestowaniu, o akcjach i polityce, tylko spotkania diaspory – co kto ma, czym handluje, co produkuje, gdzie ma wejścia i rynki – tak żeby w razie możliwości ekspansji, albo konieczności kontrakcji było do kogo maila napisać – że jest co grabić i ludzi z grabiami trzeba.

      Moje mówiące różnymi językami natywnymi dzieci jakoś się dogadują. Jeden interesuje się głównie tematem jak wydelegowuje się innych ze szlaków handlowych. Zainteresowali go Aztecy i Assasyni – może alfabetem jedzie?

      Na pytanie o zawód ojca odpowiada „Desilijic Tiure”.

      • Nihillus

        Żydzi mają mniejszą, ale lepiej zorganizowaną, tzn. nasza w ogóle nie jest zorganizowana – juz o to ambasady dbają.

        „Huttowie to przestępcy”;)
        Tez lubie SW.

        • hes

          @Nihillus:”Żydzi mają mniejszą, ale lepiej zorganizowaną”

          Bo mają dłuższe (i bogatsze:) doświadczenia w tym zakresie. My dopiero „od zaborów” nie mieliśmy własnego państwa. Oni nie mieli „nigdy”. A i teraz ten ich Izrael to wygląda na jakiś obóz wojskowy (albo kibuc:).

          • Nihillus

            Oni musieli państwo przeistoczyć w bazę wojskową, bo sa otoczeni morzem arabów. W tej ich ziemi obiecanej to jest tak beznadziejnie, że semici stamtąd uciekają na Ukrainę i do PL (nasza ambasada w Izraelu hojnie im rozdaje paszporty). Coraz śmielej sobie poczynają ortodoksi (nakaz budowania wind sabatowych w nowych budynkach i inne takie wymysły) co wkurza eskimosów ateistów, jest tez niebezpiecznie, bo zamachy majstrowanie przez innych niezadowolonych semitów, wody im brakuje, itd. Problemów maja co nie miara, usiaki już tak we wszystkim ich nie chcą słuchać.

            Kissinger twierdzi, ze do 2023r. nie będzie Izraela, więc najwidoczniej eskimoski plan stworzenia Izraela od morza do morza sie nie powiedzie.

            Jaki to chichot historii, że po 2 tys. lat, po złożeniu hekatomby ze swoich współplemieńców w Europie, wyżebrali od Brytoli te swoje państewko na pustyni, a teraz je dobrowolnie opuszczają.

  • pedro

    „O polityce mam pisać…”
    Biję się w piersi, leniłem się w klikaniu, obiecuję że się nie powtórzy;-)
    Jak dla mnie to proszę 50% technologii (obróbka metali itp.), 30% o technice (omijanie biurwy szerokim łukiem) i 20% o polityce (to każdy potrafi, ale smażysz smaczne skwarki).
    pozdrawiam